суббота, 4 мая 2013 г.

Español con Harry

He empezado a aprender español. Tal vez en serio. Como siempre aprendo el idioma sólo leyendo. Ya he leído los quatros libros de "Harry Potter" y ahora estoy leyendo la quinta parte de la saga. Es fácil leerlos, porque ya había leído todas estas novelas hace algunos años y todavía me acuerdo de estas historias. Además estoy acostumbrada a leer y puedo adivinar el significado de palabras desconocidas rápido y sin mucho esfuerzo.
Pero todavía no puedo hablar en absoluto. En septiembre voy a hacer un curso de español en Madrid y quiero prepararme para el. Ya he conocido la ciudad gracias a google maps. Ella es muy bonita, hay muchos parques y fuentes. He encontrado la casa en que voy a vivir y he dado un paseo virtual por el centro de la ciudad. ¡Esto es una opción estupenda!
Voy a escribir en mi blog más frecuentemente. Espero que en septiembre voy a tener el nivel B2 o С1. Entonces tengo mucho trabajo por hacer hasta septiembre.

понедельник, 11 февраля 2013 г.

O zwierzętach

Dzisiaj nie o językach. 
Tak się stało, że zajęłam się pomocą schroniskom i zwierzętom bezpańskim. Zaczęło się to od momentu, kiedy natknęłam się w sieci na historię psa, strasznie skrzywdzonego przez ludzi, dla którego wolontariusze zbierali pieniądze. W taki sposób poznałam bliżej pewne schronisko, które, jak się okazało, znajduje się całkiem niedaleko od domu moich rodziców. Zostałam współopiekunką trzech psów i jednego kota. Życie w schronisku jest dość niemiłe, dlatego te psy, które tego życia nie potrafią znieść, są na tak zwanym "pobytu czasowym" u osób prywatnych, a taki pobyt jest drogi. A więc ciągle trzeba zbierać pieniądze na ten pobyt, na PR w prasie, na szpital. Poznałam mnóstwo ludzi, którzy się tym zajmują, ale i tak jest ich za mało. Dlatego staram się zachęcić do pomocy przyjaciół. No i nieźle mi idzie. Kilka osób już mam. W niedzielę zawiozłam do schroniska koleżankę, która po powrocie powiedziała dokładnie to, co sama myślę: "Jak mało możemy dla nich zrobić, to tylko kropla w morzu". Sytuacja w schroniskach jest zła. Państwo się tym wcale nie zajmuje. Znaleźć właścicieli dla bezrasowych dorosłych zwierząt jest trudno. Wolontariusze szukają wszędzie, nawet w Niemczech. Tak, okazało się, że znaczna część zwierząt wyjeżdża od nas do Niemiec i Holandii, gdzie ludzie chętnie adoptują dorosłych kundelków, a nawet inwalidów i wysyłają potem zdjęcia szczęśliwych byłych włóczęgów i dachowców. Ale strasznie dużo zwierząt zostaje w ciasnych zimnych klatkach, gdzie mimo wielkiej miłości wolontariuszy jest im strasznie źle. Schronisko, któremu pomagam, ma 850 psów. Jedyne co pociesza to myśl, że gorzej już nie będzie, bo gorzej chyba już być nie może.

воскресенье, 30 декабря 2012 г.

С Новым Годом!

Ostatnio nieco straciłam chęć do pisania na blogu. A i naukę języków też trochę zaniechałam, oprócz nauki angielskiego. Ale do tego mam poważny powód, bo zostałam tłumaczką, z czego się bardzo cieszę. I tłumaczę nie byle co, lecz bajki dla dzieci! Praca jest ciekawa i doskonale mi pasuje: siedzę sobie w domu i oglądam bajki. Bajki te pochodzą z różnych krajów (są chińskie, hiszpańskie, belgijskie) ale wszystkie dostaję w języku angielskim. W ogóle tak już jest, że angielski i tylko angielski jest naprawdę potrzebny, jeśli chodzi o ciekawą pracę. Ale powoli zaczynam go kochać, więć nie jest źle. Wśród bajek, które już przetłumaczyłam, jest belgijski serial "Musti".
  
Razem z kotkiem Musti życzymy wszystkim szczęśliwego Nowego Roku! (Jakoś nie udało mi się dodać do strony filmika, więć podaję linka)   

 Bajka Мусти. Новогодняя елка. 

Życzę wszystkim (i sobie też) powodzenia w nauce, niegasnącego zapału i chęci do pracy!





понедельник, 8 октября 2012 г.

Uważaj, o czym marzysz

... bo marzenia się spełniają. Dokładnie tak. Dziś nareszcie jestem w stanie coś napisać po polsku. Przez cały ten czas, odkąd wróciłam do domu, nie potrafiłam napisać ani słowa i to z powodu strasznego, okropnego, koszmarnego przesycenia.
Tydzień temu startował drugi rok studiów, koleżanki zjechały się z powrotem do Lublina. Trochę tęskni mi się za koleżankami i uczelnią, ale wiem, że za nic nie chciałabym tam pozostać kolejny rok, ponieważ chcę uratować swoją miłość do języka polskiego. Jeszcze kilka miesięcy pobytu i owa miłość zniknęłaby całkowicie. Nie wiem do końca, mogę tylko przypuszczać, dlaczego dłuższy pobyt w kraju stopniowo zmniejszał moje zainteresowanie językiem, ale tak już jest i taki pobyt to na pewno nie dla mnie.
Jednak uważam, że to było cenne doświadczenie. Nareszcie uświadomiłam sobie, czego nie chcę. Nie chcę się zajmować żadnym językiem przez całe życie, a i w ogóle nie chcę zajmować się językami zawodowo. Po powrocie porzuciłam zaoczne studia pedagogiczne. Na pewno nie chcę nauczać. 
Na razie prowadzę życie wymarzone: nie siedzę godzinami w biurze, nie uczę się, nie zdaję egzaminów. Czytam. I myślę.
Jednym ze skutków ubocznych mojego pobytu w Lublinie jest to, że powróciła do mnie chęć pisania. Skończyłam przecież kiedyś studia scenariopisarskie, a z tymi wszystkimi językami już prawie zapomniałam o tym. No i stało się: chcę pisać. Piszę bardzo powoli, o wiele wolniej, niż by się chciało. Oprócz tego wiem doskonale, jak trudno będzie się przebić, ale najwyższy czas, żeby przynajmniej zacząć coś robić dla własnej przyszłości. Firma, w której pracowałam, zamierza produkować własny kontent dla youtube, poproszono mnie napisać scenariusz bajki dla dzieci. Sprawiło mi to ogromną przyjemność. Na razie nie wiadomo, czy ten projekt zostanie kiedyś zrealizowany, ale właśnie pracujemy nad filmem razem z malarzem. Oby się udało i oby tak dalej!
Na szczęście znów odzyskałam apetyt na czytanie w języku polskim i czytam po kolei po niemiecku, angielsku, polsku i bułgarsku.
Życie jest dobre, czuję się na swoim miejscu i nie chcę się z niego ruszać. 

понедельник, 2 июля 2012 г.

Какво се научих да правя в Полша

Прекарах в Полша близо девет месеца. Очаквах, че ще науча перфектно езика, ще чета още повече отколкото четох у дома си. Но неочаквано научих съвсем други неща. Например, да готвя пирожки. Обожавам пирожки и след два месеци в чужбина чувствувах се гладна за тях. В Русия в магазините има замразено тесто за пирожки, но в Люблин не го намерих. Значи, трябваше да го направя сама. И ето направих го! Трябва да подчертая, че не мога да готвя почти нищо освен пържени картофи и омлет и ето направих тестото за пирожки! Пирожките бяха много, много вкусни. Готвех ги вече няколко пъти и сега това е моят специалитет.
Ето как изглежда целият процес, направих снимките в Люблин, когато готвех за първи път:




Рецептата намерих в мрежата. Ето я:
Смесете 1 чаша топла вода, мая на прах, 2 големи лъжици захар, малко сол, немного брашно. Изчакайте 30 минути.
Добавете 1 чаша топло мляко, 2 яйца, 1 голяма лъжица краве масло, 2 големи лъжици растително масло и брашно, колкото е необходимо за получаването на гъсто тесто.
Винаги правих пирожките с пюре от картофи. Това е най-добрата плънка според мен.
Бон апети!

вторник, 12 июня 2012 г.

Прекалено много на нещо добро

Обичам да пътувам. Поне така мислех. Но сега изглежда, че вече съм преситена от пътуването. Най-накрая съм у дома си и не искам повече да се движа никъде. Искам да съм винаги заедно с котаракът ми, книгите ми и уютния ми апартамент. Сега навън бушува буря с мълнии и град. А ние с котенцето ми лежим на кушетката и сме щастливи. Какво повече мога да желая?
Въпреки това имам билета за самолет и трябва да пътувам за България, където ме чакат родителите ми. Не предполагах, не очаквах от себе си, че мога да се оплаквам от това.

среда, 23 мая 2012 г.

Zjazd blogerów

Mniej więcej tydzień temu odbyło się pierwsze międzynarodowe spotkanie blogerów. A w ubiegły weekend w Zamościu miało miejsce drugie spotkanie blogerów i również międzynarodowe. Oba spotkania były na tyle udane, że powstał pomysł zorganizowania kolejnego spotkania w szerszym gronie. A więc Ola, Dima i ja zapraszamy na spotkanie wszystkich miłośników języków obcych. Spotkanie odbędzie się w Warszawie 2 lub 3 czerwca. To znaczy spotkanie będzie trwało tak naprawdę dwa dni, a więc można się dołączyć w dowolnym z nich :)